Ostatnie dni spędziliśmy przy takim właśnie obiekcie i nie ukrywamy: była to jedna z trudniejszych realizacji w naszym wykonaniu.
Zbiornik technologiczny o głębokości około 10 metrów, a w jego wnętrzu trzy pokłady napowietrzania oraz bardzo głęboka część beztlenowa i niedotleniona.
A na dnie, przez lata eksploatacji, odłożyło się to, co zwykle — piasek, gęsty osad, frakcje włókniste. Niby niewidoczne pod lustrem ścieków, a po cichu odbierające reaktorowi objętość czynną, przykrywające dyfuzory i osłabiające dokładnie ten efekt, dla którego całą tę technologię się stosuje: podciśnieniowe odgazowanie osadu, lepszą sedymentację i wyższą skuteczność usuwania azotu.
Łącznie wydobyliśmy z reaktora biologicznego 900 m³ mieszaniny — każdy metr sześcienny ściągany był podciśnieniowo za pomocą ładowarki próżniowej. Całość odwodniliśmy na miejscu na mobilnej prasie filtracyjnej i przekazaliśmy do zgodnej z prawem utylizacji (kod odpadu 190899).
Na koniec reaktor odzyskał to, co najważniejsze: przestrzeń, projektowaną objętość hydrauliczną oraz warunki, w których BIOGRADEX znów pracuje pełną parą.
Prace skrajnie trudne?
Owszem. Ale właśnie takie lubimy najbardziej.
Jeśli Twój reaktor „nie trzyma już formy” jak kiedyś — pogadajmy.








